PKP Intercity przewozi Ukraińców za darmo

PKP Intercity przewozi Ukraińców za darmo
UDOSTĘPNIJ

„Od soboty każdy obywatel Ukrainy, który legitymuje się paszportem lub innym dowodem tożsamości może podróżować naszymi pociągami za darmo” – mówi PAP Tomasz Gontarz, członek zarządu PKP Intercity S.A. Pomoc dla Ukrainy oznacza również możliwość dostania się do Polski z Mościsk. Mimo zaangażowania w bieżące sprawy PKP Intercity planuje także kolejne inwestycje do 2030 roku.

PAP: W jaki sposób PKP Intercity pomaga obywatelom Ukrainy dostać się do Polski?

Tomasz Gontarz: Od soboty każdy obywatel Ukrainy, który legitymuje się paszportem lub innym dowodem tożsamości, może podróżować naszymi pociągami za darmo. Taka możliwość obowiązuje w klasie 2 pociągów kategorii IC i TLK i dotyczy nie tylko podróży z granicy w głąb Polski, ale także z miast polskich na granicę. Wprowadziliśmy takie rozwiązanie i bardzo się cieszymy, że wprowadzają je też inni przewoźnicy kolejowi. Właściwie w każdej kolei regionalnej, aglomeracyjnej, osoby legitymujące się paszportem ukraińskim mogą jeździć bezpłatnie.

Druga ważna inicjatywa to pociąg sanitarny, który zorganizowaliśmy wspólnie z Ministerstwem Zdrowia. W jedną stronę jego zadaniem jest dowiezienie darów i pomocy humanitarnej do Ukrainy – od Przemyśla do ukraińskich Mościsk, a w drugą stronę jest to pociąg ewakuacyjny. Ci uchodźcy, którzy są w Mościskach, będą mogli nim wjechać do Polski. Od 28 lutego jeździ regularnie. W koordynacji z innymi przewoźnikami stosujemy również odpowiednie wzmacniane pociągów, tak by każdy zainteresowany mógł wykorzystać transport kolejowy, by dojechać do miejsca docelowego. Wprowadziliśmy też infolinię w języku ukraińskim. Osoby nieznające języka polskiego, a chcące się dowiedzieć, na jakich zasadach mogą podróżować naszymi pociągami, mogą to zrobić.

PAP: Poza bieżącymi działaniami kolejną ważną sprawą dla PKP Intercity jest kwestia strategii rozwoju spółki. PKP Intercity ma się zmieniać. Czego te zmiany będą dotyczyć?

Tomasz Gontarz: Zadaliśmy sobie pytanie, jak nasza spółka ma wyglądać w 2030 roku. To jest horyzont obowiązywania tej strategii. Mamy być wiodącym przewoźnikiem dalekobieżnym w Polsce. Zakładamy, że przewieziemy wtedy 88 milionów pasażerów. Dla porównania – przed Covidem, w roku 2019, który był najlepszy pod względem wyników finansowych czy przewozowych, przewieźliśmy 49 milionów osób.

Planujemy też podwojenie liczby pociągów. Teraz w trasę wyjeżdża ich 400 dziennie. Za tym idą konkretne zmiany w komforcie podróżowania. Zakładamy, że nasz tabor kolejowy: wagony, elektryczne zespoły trakcyjne, lokomotywy będą albo zmodernizowane, albo nowe. Standardem w każdej kategorii pociągów będzie dostęp do wi-fi, klimatyzacji, wygodnych szerokich siedzeń, gniazdka elektrycznego, żeby można było doładować sprzęt elektroniczny.

Naszym marzeniem jest wprowadzenie cyklicznego rozkładu jazdy. Chcielibyśmy, żeby nasze pociągi w ustalonym czasie, regularnie odjeżdżały z punktu A do punktu B. Aby każdy pasażer wiedział, że pociąg np. do Lublina odjeżdża zawsze 10 minut po godzinie 14:00 czy 16:00.

Ale to nie będzie tak, że nadejdzie rok 2030 i nagle, jak za dotknięciem magicznej różdżki, wszystko się zmieni. Te zmiany wprowadzamy stopniowo, nasi pasażerowie będą widzieli coraz więcej nowego, zmodernizowanego taboru i komfort podróżowania z roku na rok (do 2030 roku, przyp. red.) będzie się polepszał.

PAP: Jednym z elementów obsługi pasażera są usługi cyfrowe, czy w tym zakresie zamierzacie państwo zaoferować nowe rozwiązania?

Zamierzamy przeprowadzić rewolucję, jesteśmy bowiem świadomi, że jeśli chodzi o pewne rozwiązania informatyczne, polska kolej nie jest obecnie liderem, ale chcemy tym liderem zostać. Zrobimy to, wprowadzając kilka rzeczy, które ułatwią pasażerom proces zakupu biletów, reklamacji, zmian w ramach zawartej umowy przewozu. Pierwszą rzeczą, którą mamy zapisaną w strategii, jest budowa nowego systemu sprzedaży. Chcemy, by był nowoczesny, zgodny z trendami, a po drugie elastyczny, wydajny i niezawodny. Tak, by proces kupowania biletów przez pasażera był jak najłatwiejszy.

Z drugiej strony obserwujemy, że zdecydowana większość naszych pasażerów wybiera do kupna biletu albo aplikacje mobilne, albo internet – będziemy więc wzmacniać kanały zdalne sprzedaży. W tym roku planujemy uruchomić nową aplikacje, dzięki której z poziomu komórki można będzie kupić bilet, a także zamówić usługi dodatkowe, jak chociażby jedzenie z Warsu.

No i program lojalnościowy, coś, co jest normalnością, jeśli chodzi o duże firmy. Pragniemy zaoferować naszym klientom wstąpienie do programu, polegającego na tym, że im więcej podróżujesz, tym taniej będziesz płacił za bilet. I to też mamy zaplanowane w najbliższej perspektywie.

PAP: Do 2030 roku wszystkie podróże w Europie koleją do 500 km mają być zeroemisyjne. W jaki sposób PKP Intercity przygotowuje się do tej zmiany?

Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że dysponujemy najbardziej ekologicznym środkiem transportu. 85 proc. naszego taboru to tabor elektryczny. Nie emituje spalin i bezpośrednio negatywnie nie wpływa na powietrze, jesteśmy więc gotowi na to, żeby wziąć na siebie więcej, jeżeli chodzi o nasz udział w segmencie transportu publicznego.

Będziemy przekonywać Polaków, żeby zostawili samochód na podjeździe przed garażem i wybrali pociąg, jeżeli planują wyprawę do innego miasta. Po pierwsze, jest to bardziej komfortowe, bo nie jesteśmy zaabsorbowani prowadzeniem samochodu, tudzież denerwowaniem się tym, co się na drogach dzieje, a z drugiej strony możemy zaoferować bardzo atrakcyjne czasy przejazdu, które niekiedy są krótsze niż jazda przepisowa na danej odległości.

Jeśli porównamy trzy główne formy transportu zbiorowego, czyli samochód, pociąg i samolot, to w tym zestawieniu jesteśmy najbardziej ekologiczni. Emitujemy trzy razy mniej spalin, gazów cieplarnianych niż samochód i aż osiem razy mniej niż samolot, jeżeli porównamy te same trasy.

Badania, które robiliśmy wśród naszych klientów w zeszłym roku, wykazały, że dla 86 proc. jest jasne, że pociąg jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu. Ale co najważniejsze, dla 51 proc. fakt, iż kolej jest najbardziej niskoemisyjna, spowodował, że nas wybrali. Widać, że zachowania konsumenckie naszych pasażerów się zmieniają, świadomość ekologiczna jest większa, bo nie liczy się tylko i wyłącznie cena, czas przejazdu, komfort jazdy, ale także to, czy przemieszczając się z miejsca A do miejsca B jestem mniej czy bardziej eko. I tutaj widzimy swoją szansę.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.