Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki w Muzeum Narodowym w Poznaniu

Wystawa „Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki” Tytuł wystawy został zaczerpnięty z wiersza „Reinera” Maria Rilkego. Odnosi się on do tego co ruchome, kruche i niepewne, ale i do tego co wieczne i ważne. Drugim utworem spinającym klamrą narrację wystawy jest wiersz Wisławy Szymborskiej „Koniec i początek”: „Po każdej wojnie/ktoś musi posprzątać/Jaki taki porządek/sam się przecież nie zrobi”. Niszczenie przez Rosjan dzieł sztuki, świątyń czy miejsc pamięci to jawne pogwałcenie „Konwencji haskiej o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego”, ratyfikowanej w 1954 r. Dewastowanie obiektów o wadze historycznej i artystycznej oficjalnie zalicza się do zbrodni wojennych. Stanowi ono krzywdę wyrządzoną dziedzictwu kulturowemu nie tylko Ukrainy, lecz także całej ludzkości, bowiem – jak podaje - każdy naród ma swój udział w kształtowaniu kultury światowej. Twórczość Malczewskiego, jako sztuka autorefleksyjna, podszyta nierzadko ironią, dystansem i humorem, opowiada nie tylko o historii, ale i o roli miejsc i powinności artysty uwikłanego w złożony splot odniesień wobec tego, co było, co jest i co będzie. Główną osią narracyjną nie jest jednak opowieść o romantycznych czy symbolicznych interpretacjach sztuki Jacka Malczewskiego, a przypomnienie i ukazanie, jak bardzo współczesne są aktualne pytania, które artysta zadawał sobie i innym.

Twórczość Jacka Malczewskiego – jednego z najwybitniejszych i najbardziej uznanych artystów w historii polskiej sztuki – stanowi świadectwo i analizę dramatycznej historii Polski. Współcześnie także staje się świadkiem doświadczającym zła wojny. Nie mam wątpliwości, że symboliczną podróż obrazów ze Lwowa można porównać do wojennej tułaczki w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia” – powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego dr Jarosław Sellin podczas wernisażu wystawy „Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki”, który odbył się w ramach obchodów 165-lecia Muzeum Narodowego w Poznaniu. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 31 marca 2023r.

Wiceminister Sellin zaznaczył, że wystawa przygotowana przez Muzeum Narodowe w Poznaniu jest gestem solidaryzowania się z krajem doświadczającym barbarzyństwa wojny.

Muzeum od pierwszych dni agresji Rosji przeciwko Ukrainie podjęło działania mające na celu udzielenie wsparcia walczącym Ukraińcom. (…) A dzisiaj, kierując się obowiązkiem ochrony dziedzictwa kulturowego, zaprasza nas na ekspozycję dzieł Jacka Malczewskiego przewiezionych ze Lwowa i zabezpieczonych na czas napaści rosyjskiej na Ukrainę właśnie tu, w Poznaniu – podkreślił dr Jarosław Sellin.

Wiceszef resortu kultury zauważył, że symboliczną podróż obrazów z Lwowa można porównać do wojennej tułaczki w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia, która kilka miesięcy temu była udziałem ukraińskich uchodźców.

Wiceminister Sellin wskazał, że motywem przewodnim ekspozycji jest przypomnienie i ukazanie, jak bardzo aktualne pozostają pytania, które Malczewski stawiał sobie i innym.

Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki

My także dzisiaj powinnyśmy być świadomi wartości dziedzictwa, o które mamy obowiązek dbać, i które jesteśmy zobowiązani zachować dla przyszłych pokoleń. Także i my musimy postrzegać je jako część naszej tożsamości – również w wymiarze globalnym. Doskonale wiemy przecież, że w obliczu wojny może ono zostać zmarginalizowane, ukryte, czy zniszczone. I właśnie o kruchości dziedzictwa opowiada otwierana dzisiaj w Muzeum Narodowym w Poznaniu ekspozycja. Jest historią o solidarności, o pracy muzealnika, artysty w czasie wojny, o ratowaniu dziedzictwa, czym ono jest i dlaczego należy je chronić. Akcentuje zatem te aspekty, które zwłaszcza w obliczu wojny powinny wybrzmieć – podkreślił Jarosław Sellin.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego przypomniał, że otwierana ekspozycja w sposób symboliczny i bardzo wymowny nawiązuje do wystawy monograficznej poświęconej twórczości Jacka Malczewskiego z 1968 roku, podczas której prezentowano 34 dzieł. Osiem z nichpochodziło z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki.

Jestem przekonany, że ta niezwykle ważna i potrzebna ekspozycja będzie cieszyła się wysoką frekwencją. Cieszę się, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego partycypowało w kosztach tego przedsięwzięcia – powiedział dr Jarosław Sellin.

Wystawa „Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki”

Tytuł wystawy został zaczerpnięty z wiersza „Reinera” Maria Rilkego. Odnosi się on do tego co ruchome, kruche i niepewne, ale i do tego co wieczne i ważne. Drugim utworem spinającym klamrą narrację wystawy jest wiersz Wisławy Szymborskiej „Koniec i początek”: „Po każdej wojnie/ktoś musi posprzątać/Jaki taki porządek/sam się przecież nie zrobi”.

Niszczenie przez Rosjan dzieł sztuki, świątyń czy miejsc pamięci to jawne pogwałcenie „Konwencji haskiej o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego”, ratyfikowanej w 1954 r. Dewastowanie obiektów o wadze historycznej i artystycznej oficjalnie zalicza się do zbrodni wojennych. Stanowi ono krzywdę wyrządzoną dziedzictwu kulturowemu nie tylko Ukrainy, lecz także całej ludzkości, bowiem – jak podaje – każdy naród ma swój udział w kształtowaniu kultury światowej.

Twórczość Malczewskiego, jako sztuka autorefleksyjna, podszyta nierzadko ironią, dystansem i humorem, opowiada nie tylko o historii, ale i o roli miejsc i powinności artysty uwikłanego w złożony splot odniesień wobec tego, co było, co jest i co będzie. Główną osią narracyjną nie jest jednak opowieść o romantycznych czy symbolicznych interpretacjach sztuki Jacka Malczewskiego, a przypomnienie i ukazanie, jak bardzo współczesne są aktualne pytania, które artysta zadawał sobie i innym.

źródło: MKiDN / fot. PAP/Paweł Jaskółka

Reklama