„Hetman” – wystawa i film o Stanisławie Żółkiewskim

UDOSTĘPNIJ

„Hetman” – wystawa i film o Stanisławie Żółkiewskim

W roku 400. rocznicy śmierci hetmana Stanisława Żółkiewskiego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA zapraszają na wystawę plenerową „Hetman”, która będzie prezentowana od 28 października przed Kordegardą, Galerią Narodowego Centrum Kultury. Wystawie towarzyszy film animowany, którego reżyserem jest Krzysztof Czeczot zaś narratorką – Danuta Stenka.

Ekspozycja w Kordegardzie prezentuje różne etapy życia hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Oglądając kolejne plansze, widzowie poznają jego dzieciństwo, życie rodzinne i karierę polityczną, prześledzą stoczone bitwy, a także spuściznę zarówno materialną, jak i intelektualną. Na wystawie znalazły się obrazy, mapy, ryciny i wizerunki Stanisława Żółkiewskiego, pochodzące nie tylko z polskich muzeów i krajowych instytucji kultury, lecz także cenne zbiory z placówek zagranicznych.

Sporo uwagi poświęcono Żółkwi i jej wspaniałym zabytkom: wyjątkowej kolegiacie pw. św. Wawrzyńca (niegdyś jednym z trzech najważniejszych kościołów Rzeczpospolitej), nagrobkom w kościele dominikańskim (ufundowanym przez Teofilę z Daniłowiczów Sobieską, matkę króla Jana III) czy pamiątkom takim jak płaskorzeźba ze św. Wawrzyńcem i herbem miasta na budynku dawnej elektrowni. Dzięki ścisłej współpracy z muzealnikami z Ukrainy udało się udostępnić rzadkie przykłady poloników. Na szczególną uwagę zasługują dwa obrazy: „Stanisław Żółkiewski przedstawia królowi Zygmuntowi III na sejmie w 1611 r. pojmanych carów Szujskich” przypisywany malarzowi Wazów, Tomaszowi (Tommaso) Dolabelli, z kolekcji w zamku w Podhorcach, obecnie w zbiorach Lwowskiego Muzeum Historycznego oraz „Bitwa pod Kłuszynem”, pędzla Szymona Boguszowicza. Dzieło, które powstało w pierwszej połowie XVII wieku, wraz z trzema innymi, ufundowanymi przez prawnuka hetmana króla Jana III, prezentowane było dawniej w żółkiewskiej kolegiacie, współtworząc niezwykłą dekorację złożoną z monumentalnych obrazów batalistycznych. Dziś znajduje się w dawnym zespole klasztornym kapucynów w Olesku, oddziale Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki.

Specjalnie z myślą o tym projekcie, pod auspicjami Poloniki, powstał towarzyszący wystawie film animowany „Hetman”, którego reżyserem jest Krzysztof Czeczot zaś narratorką – Danuta Stenka. Film animowany „Hetman” będzie udostępniony do oglądania w sieci na stronie Instytutu Polonika.

Hetman Stanisław Żółkiewski

O Stanisławie Żółkiewskim mówiono, że był rycerzem bez skazy i że jego odwagi starczyłoby dla kilku ludzi. Przed 400 laty brał udział w najważniejszych bataliach Rzeczypospolitej. Wojennemu kunsztowi i sprytowi hetmana zawdzięczamy, m.in. zwycięstwo w bitwie pod Kłuszynem w 1610 roku – mniej liczna husaria rozgromiła wtedy połączone siły moskiewsko-szwedzkie. Gdy Żółkiewski zginął w potyczce z Turkami i Tatarami pod Cecorą w roku 1620, na jego nagrobku, który stanął w prezbiterium kolegiaty św. Wawrzyńca, wykuto symboliczny cytat z Eneidy: Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor (Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel), który później odnoszono do słynnego prawnuka hetmana, króla Jana III z rodu Sobieskich. Żółkiewskiego i jego żołnierzy upamiętniono także na polach ostatniej stoczonej przez niego bitwy. W miejscu śmierci hetmana stanął pamiątkowy słup z łacińskim cytatem z jednej z ód Horacego: Quam dulce et decorum est pro patria mori (Jak słodko i dostojnie jest umrzeć za ojczyznę). Postać hetmana, który bez wątpienia był jednym z najważniejszych ludzi swojej epoki, przez wieki otaczano kultem, a jego wielkim admiratorem był król Jan III. Żółkiewski wsławił się zresztą nie tylko na polu walki. Pozostawił po sobie pamiętnik-kronikę „Początek i progres wojny moskiewskiej”, który jest cennym źródłem dla historyków i badaczy języka polskiego.

Ratowanie żółkiewskich zabytków

Hetmanowi sprzed czterech wieków zawdzięczamy również powstanie „idealnego miasta” epoki renesansu, czyli Żółkwi, obecnie znajdującej się na terenie Ukrainy. Od początku lat 90. XX w. trwają tam działania, mające na celu ochronę tamtejszych zabytków sztuki i architektury. Wiele prac – tak jak te w kolegiacie św. Wawrzyńca – finansowanych jest ze środków państwa polskiego i realizowanych dzięki zaangażowaniu specjalistów i studentów wydziałów konserwatorskich pracujących pod kierunkiem prof. Janusza Smazy z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W sumie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczyło 3,3 mln zł na prace konserwatorskie przy kolegiacie św. Wawrzyńca oraz innych zabytkach Żółkwi (kościół podominikański pw. Wniebowzięcia NMP – ob. cerkiew grekokatolicka św. Jozafata, cerkiew bazyliańska, tzw. Biała Synagoga, budynek historycznej elektrowni miejskiej).

Miejsce szczególne w wyposażeniu wnętrz i programie ideowym kolegiaty w Żółkwi zajmują cztery wielkoformatowe obrazy batalistyczne (Bitwa pod Kłuszynem, Bitwa pod Chocimiem, Bitwa pod Wiedniem i Bitwa pod Parkanami) przedstawiające największe zwycięskie bitwy króla Jana III Sobieskiego i jego pradziada, Stanisława Żółkiewskiego. Tworzą one jeden z najbardziej monumentalnych zespołów malarstwa batalistycznego w Europie. Dzieła Martina Altomonte, „Bitwa pod Wiedniem” i „Bitwa pod Parkanami”, zostały poddane kompleksowym pracom konserwatorskim, które w całości sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kwocie 4,48 mln zł. Było to największe i najbardziej prestiżowe przedsięwzięcie z zakresu rewaloryzacji obiektów „wspólnego dziedzictwa kulturowego”, realizowane z udziałem partnerów ukraińskich. Te cenne zabytki wciąż wymagają pieczołowitych działań konserwatorów i badaczy, chroniących je przed zniszczeniem oraz bezpowrotną utratą.

źródło: MKiDN

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.